Kary i nagrody a pozytywna dyscyplina – co jest lepsze dla dziecka?

Coraz częściej słyszy się o tym, że stosowanie kar i nagród w wychowaniu dzieci jest nieskuteczne i może przynieść więcej szkody niż pożytku. Dlatego wielu świadomych rodziców wybiera tzw. pozytywną dyscyplinę, czyli wychowanie nie z pozycji siły i autorytetu, tylko w szacunku i zrozumieniu. Dlaczego ta metoda sprawdza się lepiej?

 

Dlaczego dzieci zachowują się „źle”?

Dzieci nie zachowują się źle, żeby zrobić na złość rodzicom. Przede wszystkim pamiętaj, że dziecko nie postępuje złośliwie i nie ma złych intencji. Twój maluszek zawsze zachowuje się najlepiej jak potrafi i zawsze stara się być miły, pomocny i gotowy do współpracy, a każde nieodpowiednie zachowanie dziecka pokazuje jakąś niezaspokojoną potrzebę. Może dziecko potrzebuje więcej uwagi, może jest zmęczone, głodne, może coś mu nie wyszło albo trudno mu poradzić sobie z ogromem zdarzeń w ciągu dnia? To właśnie z tego powodu zdarza się, że kogoś popchnie, uszczypnie albo zniszczy jakąś zabawkę.

Wynika to z tego, że dzieci same nie potrafią poradzić sobie z emocjami. Dlatego jeśli np. za podarcie książki (bo w ten właśnie sposób dziecko próbowało zwrócić twoją uwagę) ukażesz je np. postawieniem do kąta lub zabraniem ulubionej zabawki, wywołasz w maluchu poczucie wściekłości i skrzywdzenia, co zaowocuje obrażeniem się, płaczem lub krzykiem. Dziecko skupi się wtedy na niesprawiedliwości, jaka je spotkała i z pewnością nie zapamięta, że nie wolno niszczyć książek.

 

Pozorna skuteczność kar

W tym miejscu możesz powiedzieć, że twoim zdaniem karanie jest skuteczne, bo wielokrotnie udało ci się osiągnąć oczekiwany efekt (dziecko po jakimś czasie przestaje płakać, uspokaja się, wycisza i nawet jest skłonne przeprosić za zniszczenie książki). Niestety ten szybki sukces jest zwykle pozorny – w rzeczywistości ukarany maluch dąży do jak najszybszego udobruchania dorosłego i nawiązania z nim kontaktu, bo tylko obecność rodzica może mu pomóc poradzić sobie z negatywnymi emocjami (w tym wypadku z potrzebą większej uwagi i żalem do rodzica za niesprawiedliwą według dziecka karę).

Zwróć tylko uwagę na to, że zwykle takie sytuacje często się powtarzają i za jakiś czas dziecko znowu zniszczy książkę lub inny przedmiot. Świadczy to o tym, że problem nie jest rozwiązany – kara nie pomogła dziecku zrozumieć, dlaczego nie można drzeć książek. Zachęciła jedynie do tłumienia negatywnych emocji (dziecko przełknęło żal i poczucie niesprawiedliwości, bo potrzebowało bliskości i akceptacji dorosłego) i pokazała, że nie warto przejmować się swoimi potrzebami (rodzice nie zastanowili się, dlaczego maluch zniszczył książkę, a tym samym zignorowali powód takiego zachowania, czyli potrzebę większej uwagi).

 

Złe zachowania karane, a dobre nagradzane

Razem z karami rodzice często wprowadzają do wychowania dzieci nagrody. I tak np. chcąc zachęcić dziecko do mycia zębów obiecują mu nową zabawkę, dzięki czemu udaje się im nakłonić dziecko do pożądanego zachowania. To równie nieskuteczna metoda, co stosowanie niezrozumiałych dla malucha kar – dziecko skupia się tylko na tym, że dostanie obiecaną zabawkę, nie zrozumie natomiast, dlaczego rodzice chcą, żeby myło zęby (a co za tym idzie samo z siebie bez nagrody nie będzie chciało tego robić).

 

Schemat kar i nagród

Kara i nagroda to w zasadzie bardzo podobne metody: obie mają za zadanie zmianę zachowania dziecka wymuszaną przez kogoś silniejszego (czyli dorosłego) dysponującego odpowiednimi narzędziami (czyli karą i nagrodą). Pomyślisz: no tak, ale na tym właśnie polega wychowanie – żeby zmieniać niepożądane zachowania dziecka i zachęcać dziecko do zachowań, które pochwalasz. I racja – ale można to zrobić skutecznie, po partnersku i z szacunkiem, bez szkody dla dziecka. A w jaki sposób kary i nagrody mogą zaszkodzić maluchowi?

 

Wady stosowania kar i nagród:

  • Pozycja siły niszczy dobre relacje w rodzinie, a także przekreśla porozumienie i partnerstwo.
  • Może uda ci się w ten sposób wychować tzw. grzeczne i posłuszne dziecko, ale na pewno nie pomożesz mu stać się samodzielnym.
  • Jeśli z automatu uznasz, że kara lub nagroda to rozwiązanie problemu, to znaczy, że nawet nie spróbujesz wniknąć w jego przyczyny, a co za tym idzie zignorujesz je.
  • Nauczysz dziecko, że nie warto z własnej inicjatywy podejmować ryzykownych działań (bo może to grozić karą), a popełnienie błędu w czynności oczekiwanej przez dorosłego może skutkować nie przyznaniem obiecanej nagrody.
  • Dziecko szybko nauczy się, że wystarczy robić tylko to, za co może otrzymać nagrodę, czyli zacznie ograniczać swoje samodzielne działanie.

 

Co zamiast kar i nagród? Podstawy pozytywnej dyscypliny:

  • Rozmawiaj z dzieckiem: pokazuj, jak trzeba obchodzić się z przedmiotami (np. z książkami) i wyjaśniaj, że zniszczony przedmiot trzeba wyrzucić i nie da się potem z niego korzystać (podarta książka nie nadaje się do czytania).
  • Dawaj dziecku przykład – to najprostsza droga do pokazania zachowań, które dziecko powinno powielać (jeśli sam szanujesz książki, to dziecko z pewnością to zauważy i będzie cię naśladować).
  • Niezależnie od sytuacji pokaż, że szanujesz dziecko i jesteś blisko: usiądź obok niego, mów spokojnie, nie oceniaj i nie przezywaj. Dzięki temu zbudujesz zaufanie, nawiążesz bardzo ważne przyjacielskie relacje i okażesz dziecku wsparcie.
  • Staraj się zrozumieć przyczyny „złego” zachowania dziecka – jeśli zdasz sobie sprawę z tego, że dziecko podarło książkę wtedy, kiedy musiałaś napisać bardzo ważnego maila i nie zwracałaś na malucha uwagi, to zorientujesz się, że sytuacja spowodowana była niezaspokojoną potrzebą uwagi. To najlepsza droga do stworzenia płaszczyzny porozumienia i budowania mocnych i zdrowych relacji z dzieckiem.
  • Pomóż dziecku nazywać emocje – powiedz, że widzisz jego złość lub zdenerwowanie (jeśli np. krzyczy lub płacze), dowiedz się, czym to jest spowodowane i zaproponuj pomoc w poradzeniu sobie z takim zachowaniem (może wystarczy przytulić malucha albo pozwolić mu głośno powrzeszczeć, żeby dać upust emocjom).
  • Zachowaj spokój – jeśli bardzo zdenerwowało cię to, że dziecko podarło książkę (być może był to jakiś cenny egzemplarz), daj sobie chwilę na wyciszenie i wróć do tematu za jakiś czas. Nie czekaj jednak zbyt długo – dziecko musi pamiętać, o czym rozmawiacie.
  • Słuchaj tego, co ma do powiedzenia dziecko i negocjuj. Zastanów się przy tym, czy czasami nie lepiej odpuścić. Jeśli np. mieliście w planach spacer, a dziecko w tym czasie woli układać w domu puzzle i złości się, że przerywasz mu zabawę, to nie upieraj się za wszelką cenę przy swoim. To wcale nie oznacza, że dziecko „wejdzie ci na głowę”, a tylko udowodni mu, że szanujesz jego potrzeby, bierzesz pod uwagę jego zdanie i traktujesz jak poważnego partnera do rozmowy.
  • Zamiast nagradzać dziecko, poświęć mu uwagę i okaż zainteresowanie (nie obiecuj zabawki za umycie zębów, ale zaproponuj np. wspólne szczotkowanie, a przy okazji wygłupiajcie się i śpiewajcie piosenki). Najlepsze co możesz zrobić, to spędzać z dzieckiem czas.

 

 

Źródła:

  1. Bialik M., Nie tylko chusta, Warszawa 2015
  2. http://dziecisawazne.pl/rodzicielstwo-bliskosci-nagrody-i-kary/
  3. http://agnieszkastein.pl/co-zamiast-kary/
  4. Blikle A.J., Doktryna jakości, Gliwice 2014

 


Dodaj komentarz